Nozyce

Z historii oświetlenia


gdzie: Zbiory Sztuki, kiedy: 08.07.2020

Tajemnicze narzędzie z poniedziałkowej zagadki na FB to szczypce do objaśniania świec (XVIII w., Polska, metal, wł. MZKiD). Używano ich do przycinania knota (czy też jak mawiano – ucierania knota) by zwiększyć jasność płomienia i zmniejszyć jego kopcenie. Prezentowane szczypce pochodzą z XVIII w. i należały do pierwotnej kolekcji artefaktów gromadzonych przez Muzeum Kujawskiej przed 1939 r.

Zanim jednak wynaleziono wspomniane już szczypce człowiek poszukiwał różnych sposobów na oświetlenie wnętrz w których mieszkał. Początkowo były to ogniska, łuczywa czy też muszle z mchem nasączonym tłuszczem zwierzęcym. Wraz z ewolucją zmieniały się też sposoby uzyskania światła, które jednak nadal bazowały na płomieniu, ogniu. Najstarsze zachowane lampki w rejonie morza śródziemnego, wykorzystujące jako paliwo oliwę czy tran, powtarzają swym kształtem wspominane już muszle. Inne natomiast – bardziej zbliżone do sosjerki, były lampy oliwne tworzone w starożytnym Egipcie czy Chinach. Właśnie z tych wzorów korzystano przy tworzeniu kaganków. Były to pojemniki z wyciągniętym dzióbkiem, w którego otworze umieszczano knot. Większa jego część zanurzona w paliwie wewnątrz naczynia, doprowadzała je do zapalanego krańca na zewnątrz. Lampki i kaganki wytwarzane były z gliny, kości czy metalu. Metalowy kaganek wykonany z kutego i spawanego żelaza znajduje się też w zbiorach włocławskiego Muzeum. Dodatkowo posiada on ramię z hakiem, które pozwalało na zawieszenie go u pułapu czy belki.

02 (3)

Kaganek, 1 poł. XIX w., Polska, żelazo, wł. MZKiD

Kaganki, lampki oliwne oraz świece wykorzystywane były przez całe stulecia. Modyfikowano kształty i konstrukcję naczyń zawierających paliwo, przy czym najistotniejsze zmiany zaszły w wieku XVIII. Wówczas to wprowadzono centralny palnik na zamkniętym zasobniku oleju, w którym można było regulować długość knota za pomocą pokrętła. Zważywszy na siłę płomienia i konieczność jego ochrony zastosowano osłony z przejrzystego szkła oraz dodatkowo mleczne klosze, dzięki którym światło nie było rażące i bardziej rozpraszało się. Przykładem takiej lampy może być latarka z XIX w., sześcioboczna, z kominkiem i regulowanym palnikiem przesłoniętym szybkami ścianek bocznych.

03 (2)

Latarka, XIX w., Polska, blacha, szkło, wł. MZKiD

Przełomem był rok 1852, kiedy to Ignacy Łukasiewicz otrzymał naftę z ropy naftowej i skonstruował lampę, wykorzystującą nowe paliwo. Niestety większą popularność osiągnął za podobne rezultaty swych prac Abraham Gessner, działający w Stanach Zjednoczonych. Dzięki zastosowaniu nafty lampy mniej kopciły i nie pozostawiały tak silnego swądu, wypierając z czasem zupełnie lampy oliwne. Pięknym przykładem stojącej lampy stołowej jest egzemplarz wykonany w Anglii w latach 30-tych XX w. Majolikowy, zdobiony motywem kwiatów zbiornik na naftę osadzony jest na smukłej nóżce wspartej na czworobocznej stopie metalowej. Palnik z metalu, regulowany pokrętłem osłonięty jest od góry przejrzystym kominkiem i trawionym kloszem.

04 (2)

Lampa naftowa, lata 30-te XX w., Anglia, metal, majolika, szkło, wł. MZKiD

Lampy naftowe zaczęły powoli odchodzić do lamusa, kiedy wprowadzono elektryczność i towarzyszący jej wynalazek – żarówkę. Szklana kula z wewnętrznym pręcikiem, który żarząc się pod wpływem prądu dawał światło była zdecydowanie bezpieczniejsza niż otwarte źródło ognia. Do czasów nam obecnych dokonało się jeszcze wiele zmian i zastosowano wiele aktualnych wynalazków tak daleko idących iż nawet super nowoczesna (wydawać by się mogło) żarówka wykorzystuje technologię LED. Niestety nic jednak nie odda żywego, ciepłego światła jakie daje migocący płomień zamknięty pod kloszem czy tańczący na szczycie świecy.

[AZ]