Dw21

Wieści z dworu w Kłóbce — Zaproszenie na podwieczorek


gdzie: Park etnograficzny, kiedy:

Koniec lata to znakomity czas na delektowanie się smacznymi, świeżymi owocami czy przyrządzonymi z dopiero co zebranych plonów pysznymi konfiturami, kompotami, nalewkami. Znakomitą okazją, by je skosztować był podwieczorek, który w codziennym rozkładzie dnia mieszkańców dworów był posiłkiem obowiązkowym. Przygotowywany pomiędzy obiadem a kolacją obfitował w słodkości, owoce, aromatyczną kawę, herbatę i chłodne napoje. Był spotkaniem starszych i dzieci — domowników i zapraszanych gości, których zwłaszcza latem nie brakowało w każdej polskiej siedzibie na wsi. Podwieczorkowe spotkanie towarzyskie odbywało się w jadalni, czasem w salonie, a latem na tarasie lub w ogrodzie.

Kolejny raz na ekspozycji w kłóbskim dworze przypominamy o tym przyjemnym zwyczaju. W jadalni wystawione zostały elementy zastawy stołowej stosowne do podwieczorkowego biesiadowania. Stół obowiązkowo nakryto obrusem ręcznie uszytym w l. 30. XX w., zdobionym wstawkami z koronki i haftowanymi, kolorowymi aplikacjami.

Obrusy świadczyły o zamożności domu. Poza lnianymi czy bawełnianymi używano adamaszkowych, haftowanych, zdobionych wstawkami. Te, które jako wiano wnosiła pani domu miały, podobnie jak bielizna pościelowa, haftowane monogramy. Najbardziej popularne i stosowane na szczególne okazje były obrusy białe. Jako ciekawostkę można przypomnieć, że czasem na wielkich przyjęciach dalsze stoły bądź koniec stołu, przy którym sadzano mniej znaczących gości czy służbę, nakrywane były szarym płótnem. Stąd powiedzenie o znalezieniu się na szarym końcu. Na podwieczorki, które miały skromniejszy charakter dopuszczano użycie obrusów z kolorowych tkanin czy haftowanych kolorowymi nićmi.

Na stole w jadalni pokazano elementy przydatnej w podwieczorkowej biesiadzie zastawy stołowej, typowej dla przeciętnego dworu, w której zwraca uwagę zabytkowa ceramika, szkło i wyroby platerowane z wytwórni polskich i europejskich.

Serwis kawowy pochodzi z bawarskiej Porzellanfabrik Bareuther & Co w Waldsassen, wytwarzającej wysokiej klasy porcelanę stołową. Został wyprodukowany na pocz. XX w.

Kawę, którą pito po południu uszlachetniano arakiem, rumem, goździkami, a na sposób angielski mlekiem i cukrem. Pijano dwa rodzaje herbat — ciemną — indyjską i jasną — chińską. Do tych napojów nie mogło zbraknąć ciasteczek — biszkoptów, obwarzanek, sucharków, rogalików. Układano je na szklanych, ceramicznych paterach albo podawano w blaszanych pudełkach. Do ciasta drożdżowego niezbędne było masło, miód, konfitury.

Spośród wystawionej ceramiki na uwagę zasługuje fajansowy koszyk na maliny z wytwórni francuskiej Sarreguemines. Natomiast zielony, porcelanowy zestaw deserowy, dekorowany motywem jabłek, gruszek, śliwek powstał w l. 30. XX w. w Fabryce Porcelany i Wyrobów Ceramicznych w Ćmielowie. Wielobarwne owoce, którymi metodą kalkomanii ozdobiono paterę i talerzyki są typowe dla tych, które spożywano w Polsce na podwieczorek.

Plony pochodziły z sadów i ogrodów przy dworach. Od XIX w. znane były odmiany jabłek: winniczki, wierzbówki, renetki, cytrynki. Większość gatunków uprawianych w polskich sadach przed II wojną światową miało pochodzenie zagraniczne — niemieckie, angielskie, francuskie, holenderskie, belgijskie, rosyjskie lub amerykańskie. Polskich było niewiele, a wśród nich znajdowała się znana i dziś kosztela, wyhodowana pierwszy raz prawdopodobnie przez zakonników w Czerwińsku w XVI w. Wśród sadzonych przed wojną grusz znajdowały się drzewka mające wdzięczne nazwy zapożyczone z języków obcych: panny jesienne, bonkrety, francmadamy czy gruszki tureckie. Podobnie było z popularnymi śliwkami — renklodami, węgierkami czy jerozolimkami.

Komplet platerowanych nożyków i widelczyków do owoców na ozdobnym postumencie, wykonany został w warszawskiej firmie Braci Henneberg w 1. ćw. XX w. Z innej warszawskiej wytwórni pochodzi cukiernica skrzynkowa. Powstała w fabryce wyrobów platerowych Norblina, podobnie jak samowar stojący w jadalni na odpowiednim do niego stoliku. Wśród szklanych akcesoriów znalazła się karafka z kieliszkami oraz naczynka do konfitur z barwnego szkła, pochodzące z huty „Hortensja” w Piotrkowie Trybunalskim. Na środku stołu znalazł się wazon zielony w stylu art déco z huty „Niemen” w Brzozówce, największej polskiej wytwórni szkła przed 1939 r.

W polskim dworze ozdobą jadalni były kompozycje z kwiatów. Ustawiano je na stołach, stolikach w zależności od gustu i pomysłowości pani domu. Do bukietów w wazonach czy żardinierach wykorzystywano sezonowe kwiaty i liście z ogrodu lub parku. Wśród kwiatów i naczyń ustawiano kandelabry.

Eksponowane w jadalni elementy zastawy stołowej nie są jedynymi pokazywanymi w dworze w Kłóbce. Także w saloniku (w serwantce) czy na meblach w salonie można obejrzeć porcelanę z XVIII i XIX w. z wytwórni europejskich. Na uwagę zasługują elementy serwisu do kawy z klasycystyczną dekoracją zielononiebieską ze złoceniami (Wiedeń, l. 20. XIX w.) czy dzbanuszek do śmietanki z dekoracją rokokową z fabryki w Miśni (ok. 1760 r.).

Krystyna Kotula

Fot. Krystyna Kotula