Jajka

Wielkanocne jajko – symbolika i tradycje


gdzie: Muzeum Etnograficzne, kiedy:

Jajo jako uniwersalny symbol życia i zapowiedź pomyślności znane było wielu ludom starożytnym, Persom, Fenicjanom, Chińczykom. U Egipcjan pozostawało w silnym związku z kultem słonecznym. Jego symbolika sprawiła, że w wielu mitach i podaniach stało się prapoczątkiem wszelkiego stworzenia. Według starosłowiańskich wierzeń, zdobienie jaj było warunkiem trwania świata, który co roku odnawiał się po czasie zimowego chaosu. Z tego też powodu, w wielu dawnych obrzędach wiosennych, obficie występowały zdobione jaja jako zapowiedź pomyślności i odnowy życia. Świat chrześcijański nadał malowanym pisankom własną symbolikę, która pięknie wiąże się ze świętami Zmartwychwstania Pańskiego.

Fot. 1.

Koszyczek ze „święconką”, fot. J. Czerwiński

W tym czasie malowane jaja są ważną ozdobą stołu i składnikiem wielkanocnego „święconego”. Ale nie tylko, bowiem podczas wielkanocnego śniadania dzielimy się nim tak, jak opłatkiem w wigilijny wieczór, składamy sobie przy tej okazji życzenia zdrowia, pomyślności i radosnych świąt. Ponadto były dawniej kolorowe pisanki, kraszanki i malowanki przedmiotem zwyczajowych zabaw, wróżb, a przede wszystkim podarunkiem świątecznym i szczególnym znakiem w okazywaniu sobie uczuć. Poza znaczeniem symbolicznym skupiającym siły witalne i ukryte moce rozrodcze, o powszechności występowania jaj w wielkanocnym cyklu świątecznym decydowały też względy praktyczne. Przez wieki Wielki Post był okresem, w którym nie tylko powstrzymywano się od potraw mięsnych, ale także ograniczano spożycie nabiału, a przede wszystkim jaj. Przestrzeganie tego nakazu najdłużej zachowała polska wieś. Wiosną, gdy kury znosiły ich coraz więcej, a spożycie z racji postu było ograniczone, jaja całymi kopami zalegały w komorach i różnych spiżarniach. Wielkanocne święta były okazją, by ten nadmiar wreszcie uszczuplić.

Fot. 2. Przygotowania Do, J. Cieslak

Przygotowania do śniadania wielkanocnego, fot. K. Cieślak

Używano jaj w dużej ilości przy wielkanocnych wypiekach, a przede wszystkim pięknie zdobiono, wszak poza wystrojem stołu miały być także podarunkiem dla bliskich osób. Malowanie zaczynano w Wielkim Tygodniu, w czwartek lub piątek. Zgodnie z tradycją, zajmowały się tym wyłącznie dziewczęta i niewiasty. Czyniono to w ukryciu przed mężczyznami, lecz gdy któryś przypadkiem się zjawił, rzucano w niego szczyptę soli, by oczyścić zdobione jajko. Lud polski zdobił je na wiele sposobów. Najpiękniejsze były wielobarwne pisanki wykonywane techniką, tzw. batikową polegającą na pisaniu wzorów woskiem i zanurzaniu jaj w wywarze określonej barwy. Po wyjęciu zdejmowano część wosku i ponownie zanurzano jaja w innym wywarze. Czynność tę można było wielokrotnie powtórzyć. Pisanki zdobiono w motywy drzewek, gałązek, kwiatów, zwierząt, były też gwiazdy, słońca i różne wzory geometryczne. Niekiedy w zabarwionym na jeden kolor jajku ostrym narzędziem skrobano wzór, otrzymując tzw. rysowanki. Ta ostatnia technika znana była na Kujawach, choć w tym regionie powszechnie występowały kraszanki, tj. jaja barwione na jeden kolor. Gotowano je głównie w wywarze, łupin cebuli (kolor złocisty i brązowy), kory dębu lub olchy (ciemny brąz) oraz w wodzie barwionej młodymi pędami żyta (kolor zielony).

Fot. 3. Kraszanki, J. Czer.

Tradycyjne kujawskie kraszanki, fot. J. Czerwiński

Zygmunt Gloger, opisując u schyłku XIX wieku wielkanocne jaja wspomina, że rzadziej spotykaną w Polsce była technika oklejania jaj kolorowymi papierkami, złotkiem czy gałgankami. Pięknie ozdobione jajo stawało się atrakcyjnym podarunkiem dla dzieci, chrześniaków i tych wszystkich, których uczucia chciano sobie pozyskać. Gdy więc panna przyjęła pisankę od chłopca to oznaczało, że odwzajemnia mu sympatię. Były też pisanki, kraszanki darem dla kolędników, którzy w Poniedziałek Wielkanocny wędrowali po wsi, składając życzenia zdrowia i polewając panny wodą. Dla młodzieży, zwłaszcza płci męskiej, to przedmiot wesołych konkursów i zabaw polegających na taczaniu ich po stole lub uderzaniu jedno o drugie, aż któreś nie pękło. Zawsze wówczas wygrywał właściciel „silniejszego” jaja. Nazywano te konkursy zabawami „w bitki”, „na wybitki”, a bawiono się tak, aż do Zielonych Świąt. I nie tylko się bawiono, bowiem poświęcone w kościele jajo stawało się również wdzięcznym obiektem różnych praktyk, które miały sprawić urodzaj, ochronić zwierzęta przed chorobami czy dobytek przed zniszczeniem. Wkładano całe malowane pisanki pod progi obór i stajni, skorupki jaj mieszano z ziarnem pod wiosenny siew, zakopywano na polach, w ogródkach warzywnych i wokół owocowych drzew. Wkładano je do uli, by pszczoły dobrze się roiły.

Jako element obrzędowości wielkanocnej Kościół zaakceptował jajo w XII wieku, w XIII wieku kronikarz Wincenty Kadłubek wspomina o zabawach z pisankami. Wcześniej jednak, poprzez liczne legendy apokryficzne, jajo uległo chrystianizacji. Tradycję ich zdobienia związano ściśle z losem Chrystusa. Jedna z opowieści mówi, że Matka Boska chcąc u Piłata wybłagać życie swego Syna, przyniosła mu pierwsze na świecie pisanki w darze dla jego dzieci. Pisanki te rozsypały się po całym świecie, dzieci pozbierały je i stąd się wziął zwyczaj obdarowywania najmłodszych wielkanocnymi jajkami. Inne podanie mówi, że Maryja w Wielki Piątek postawiła koszyk z jajkami u stóp krzyża. Jaja zabarwiły się na czerwono, upodabniając się do krwi Zbawiciela. W jeszcze innych legendach czerwona ich barwa symbolizuje Zmartwychwstanie Chrystusa. Jedna z nich podaje, że św. Maria Magdalena zobaczywszy pusty grób bardzo cierpiała. Wówczas ukazał jej się anioł, który rzekł: „Nie płacz Mario, Chrystus Zmartwychwstał!” Gdy uradowana pobiegła do domu, zobaczyła tam wszystkie jaja zabarwione na czerwono. Rozdała je apostołom, a w ich rękach zamieniły się one w ptaki, co było znakiem Zmartwychwstania Chrystusa.

Jajo, które według starych wierzeń miało moc przejmowania zła i odradzania się życia w symbolice chrześcijańskiej porównywane jest z Chrystusem, który przyjął na siebie wszystkie grzechy ludzi, umarł i Zmartwychwstał z grobu, dając nam życie wieczne.

Krystyna Pawłowska