Mik

Święty Mikołaj, biskup Miry


gdzie: Muzeum Etnograficzne, kiedy: 06.12.2021

Postać św. Mikołaja wspominana w Kościele 6 grudnia należy do najbarwniejszych w całej hagiografii. W jego żywocie, z braku wiarygodnych źródeł historycznych, prawda zespala się z legendą, tworząc jedną urzekającą i niezwykłą całość. Niemal każde wydarzenie z jego życia naznaczone jest cudownością, dlatego wśród wyznawców prawosławia święty zyskał przydomek „cudotwórca”. Lecz tak, jak sam dokonywał cudów, tak w cudowny sposób mnożyły się o nim legendy wiele wieków później. Ten niezwykle „zapracowany” święty, jeden z Czternastu Świętych Wspomożycieli, jeszcze w wiekach średnich należał do najbardziej czczonych. Palmę pierwszeństwa odebrali mu później święci zakonnicy franciszkańscy: Antoni Padewski i Franciszek z Asyżu. Imię Mikołaj wywodzi się z języka greckiego od rzeczownika nike, oznaczającego zwycięstwo i słowa laos, oznaczającego lud, co w połączeniu daje „zwycięski lud”. Ma ono wiele odmian, np. Nikolas, Niklas, Klaus, Mikulasz, Miklos.

Karty z żywota
Święty Mikołaj urodził się w 270 r., według jednych hagiografów w Patarze w Azji Mniejszej lub jak twierdzą inni w Patrasie w Grecji. Zamożni rodzice, będąc w podeszłym wieku, jego przyjście na świat wyprosili modlitwą, dlatego jak głosi legenda, zaraz po urodzeniu dziecina o własnych siłach stanęła w misce z wodą, by Bogu wyrazić wdzięczność za ten cud. Atmosfera rodzinnego domu słynącego z żarliwej chrześcijańskiej wiary i miłości okazywanej bliźnim zrodziła legendę, jakoby niemowlę na znak postów w środy i piątki ssało pierś matki tylko raz dziennie. Młody Mikołaj odznaczał się cnotliwością, a słuchając nauk Metodiusza biskupa Patary obrał drogę duchowną. Rozkochany w Chrystusie wybrał się do miejsc, gdzie Pan Jezus nauczał i przez Egipt zawędrował do Ziemi Świętej. Prowadzony wewnętrznym głosem, po powrocie z podróży, przybył do Miry, w której miano obrać nowego biskupa. Podanie głosi, że został nim św. Mikołaj, gdyż jako pierwszy wszedł rano do świątyni, a taka przepowiednia, objawiła się sędziwemu kapłanowi. Mikołaj zaskoczony wydarzeniami podjął obowiązki biskupa Miry. Były to czasy prześladowania chrześcijan, więc gorliwość w służbie Jedynemu Bogu przysporzyła mu wielu wrogów. Za czasów cesarza Dioklecjana został pojmany i wtrącony do więzienia, z którego uwolnił go cesarz Konstantyn Wielki. Przyjmuje się, że Mikołaj uczestniczył w obradach pierwszego soboru powszechnego w Nicei w 325 r., gdzie bardzo gorliwie wystąpił przeciw herezji Ariusza, przeczącej boskiej naturze Chrystusa. Ostatnie lata swojego życia spędził w Mirze (obecnie Demre w Turcji), gdzie zmarł pomiędzy 345 a 352 rokiem.

Podania o niezwykłych czynach
Święty Mikołaj już od młodości słynął z wrażliwości na krzywdę ludzką i miłosiernych uczynków. Cały swój niemały majątek, jaki odziedziczył po zmarłych rodzicach, rozdał ubogim i potrzebującym. Wokół jego dobroczynnych gestów, wypełnianych skrycie i z wielką delikatnością, już za jego życia, krążyły legendy. Najbardziej znana, to opowieść o trzech ubogich pannach, które ojciec z braku pieniędzy na posag, chciał zmusić do nierządu. Mikołaj przejęty tą sytuacją, pod osłoną nocy, wrzucał im przez okno sakiewki ze złotem, pomagając po kolei każdej z nich. Dlatego został św. Mikołaj patronem dziewic i panien na wydaniu, a atrybutami ilustrującymi tę legendę są zazwyczaj trzy złote kule (wymiennie sakiewki, sztabki złota, chleby) na księdze. (Fot. 1) Inna legenda głosi, że wskrzesił on do życia trzech żaków, młodzieńców, którzy w poszukiwaniu noclegu trafili do rzeźnika, a ten pozbawił ich życia i poćwiartowane ciała zakisił w beczce. W innej wersji tej legendy ostrzegł młodzieńców, nie dopuszczając do zbrodni. Z tego powodu obrano go za patrona uczniów, studentów, bednarzy, a nawet rzeźników! Na wizerunkach ilustrujących tę legendę z łatwością odnajdziemy cebrzyk z trzema chłopcami. (Fot. 2) Jeszcze inne podanie głosi, iż Mikołaj uratował przed śmiercią trzech legionistów (wodzów rzymskich), skazanych na śmierć za dezercję i wtrąconych do więzienia. Święty Mikołaj objawił się wówczas we śnie cesarzowi Konstantynowi i swoją elokwencją doprowadził do ich uwolnienia. Z tego powodu patronuje też więźniom, żołnierzom i adwokatom. Motyw ten ma inne jeszcze wersje. Następnym cudownym zdarzeniem w życiu świętego było uciszenie nawałnic podczas morskiej podróży, w której sam uczestniczył. Inna legenda głosi, że żeglarze, pamiętając wcześniejszy cud św. Mikołaja przyzywali go w modlitwach podczas kolejnej burzy, i że wówczas zjawił się we mgle, chwycił za ster i przyprowadził bezpiecznie statek do portu. Nic więc dziwnego, że za patrona obrali go żeglarze, marynarze, rybacy, flisacy i kupcy. Aby zakończyć sferę legendarną narosłą wokół świętego warto dodać, że jeszcze jedna piękna opowieść dotyczy czasów średniowiecza, kiedy to relikwie świętego przewiezione zostały w 1087 roku z Miry do włoskiego miasta Barii nad Adriatykiem. Mirę najechali w tym czasie muzułmańscy Turcy, więc w obawie przed nimi, kupcy włoscy potajemnie wywieźli relikwie. To włoskie miasto leżące na trasie wypraw krzyżowych, było miejscem postoju, a przy grobie świętego krzyżowcy zaopatrywali się w tzw. mannę, czyli „olejek świętego Mikołaja”, który kroplami wyciekał z jego kości i roztaczał przyjemną woń. Ten pośmiertny cud, potwierdzony znacznie wcześniej przez patriarchów Konstantynopola, np. św. Jana Chryzostoma, sprawił, że za swego patrona obrali go aptekarze i wytwórcy perfum.

Postać świętego w obyczajowości i folklorze europejskim
Wokół postaci św. Mikołaja wytworzyła się też ciekawa obyczajowość. Jej początki zrodziły się w mieście Bari, gdzie do dziś, w XII-wiecznej bazylice pod jego wezwaniem, znajdują się relikwie świętego. Właśnie tutaj w XIII w. znana wcześniej w Europie zwyczajowa zabawa obierania w szkołach klasztornych jednego chłopca na biskupa, który „rządził” do 28 grudnia, a więc do dnia upamiętniającego rzeź niewiniątek, przeniesiona została na 6 grudnia, czyli dzień św. Mikołaja. Okres „panowania” tak wybranego „biskupa” znacznie przedłużono. W tym też czasie pod patronatem tego świętego rozdawano w szkołach stypendia i zapomogi. Być może był to początek powszechnego dziś zwyczaju obdarowywania dzieci słodyczami wkładanymi rankiem do butów oraz prezentów bożonarodzeniowych od „św. Mikołaja”.
Współcześnie w mieście Bari, mają miejsce (w maju) doroczne uroczystości upamiętniające sprowadzenie tutaj relikwii świętego. Do brzegu dopływają statki, a na największym z nich znajduje się figura św. Mikołaja, którą następnie w barwnej procesji obwozi się po mieście. Równie ciekawa jest też obyczajowość ludowa. W krajach alpejskich w dniu św. Mikołaja swawolą i grasują przebierańcy.

A jak jest w polskim folklorze i współczesnej kulturze?
We wsiach Beskidu Śląskiego, w tym czasie, spotkać można grupy przebierańców zwane mikołajami. W ich składzie są tzw. partie „białych”, którym przewodzi św. Mikołaj w otoczeniu ministrantów i wikariuszy oraz tzw. „czarnych” na czele z Lucyferem. Ich kolędowanie symbolizuje odwieczną walkę dobra ze złem i oczekiwane jest zawsze z wielkimi emocjami, mimo iż wiadomo, że w tym starciu dobro zwycięży. Pamiętać też trzeba, że w tradycji ludowej św. Mikołaj to opiekun bydła i trzód oraz obrońca ludzi i inwentarza przed groźnymi wilkami. Dlatego w dniu jego święta kropiono bydło święconą wodą i czyniono nad nim znak krzyża. Na terenach wschodniej i południowo-wschodniej Polski gospodarze i pasterze modlili się o pomyślność w hodowli i wypasie, palili ognie i składali na ołtarzach w cerkwiach i kościołach takie dary jak: drób, barany, owce czy miód. Powszechnie modlono się do św. Mikołaja, by uchronić domostwo przed plagą gryzoni, a w centralnej Polsce zwracano się do niego w modlitwach, wypraszając ochronę przed wilkami:
„Święty Mikołaju
Trzymaj wilka w raju
Trzymaj go za nogę
Aż trafię na drogę.”
Łukasz Gołębiowski swoim dziele Lud polski. Jego zwyczaje i zabobony wydanym w 1830 r. pisze, że Kujawiacy: „Świętego Mikołaja poczytują swym patronem; do niego się udają we wszelkich potrzebach”.
Zwyczaj obdarowywania dzieci na wsi prezentami w dniu św. Mikołaja to już nowsza tradycja. Na ziemi dobrzyńskiej znany był dopiero po I wojnie światowej. Natomiast wcześniej w tym regionie, w niektórych wsiach, w wigilię praktykowano zwyczaj chodzenia „gwizdów” lub „gwiazdorów”, tj. mężczyzn ubranych w stare kapoty z maskami na twarzy, którzy przepytywali dzieci z pacierza, odpowiednio niesfornych karcąc „pydą” lub obdarowując suszoną brukwią (dawne cukierki) tych, którzy egzamin zdali. Widać w tym zwyczaju oddziaływanie Pomorza, gdzie był powszechnie znany i gdzie do dziś na św. Mikołaja mówi się Gwiazdor.
Trzeba jednak podkreślić, że we współczesnej kulturze św. Mikołaj jest niesłychanie popularnym i najbardziej ulubionym świętym dzieci, którym co roku przynosi prezenty. Dawniej były to pierniki, obwarzanki, drewniane zabawki czy ciepła odzież. Dzisiaj mikołajkowych prezentów jest znacznie więcej, a otrzymują je także dzieci na Boże Narodzenie. Ponadto wygląd św. Mikołaja, znany w sztuce religijnej jako biskup Miry, w duchownym stroju z pastorałem w ręku uległ głębokiej przemianie. Dawny dobrotliwy biskup coraz częściej ukazywany jest jako rubaszny krasnal, odziany w luźny płaszcz, obszyty białym futrem ze spiczastą czapką na głowie. Ten znany powszechnie wizerunek stworzyli najpierw amerykanie, malarz Robert W. Weir w 1808 roku i rysownik Thomas Nast w l. 60. XIX wieku oraz w Europie ok. 100 lat temu malarz Moritz von Schwind. Wraz ze zmianą wizerunku poszły w parze wymienne jego nazwy. Jak do tego doszło? Otóż po reformacji kult św. Mikołaja zanikł w krajach protestanckich, a zachowany jeszcze u Holendrów pod nazwą Sinterklass (hol. św. Mikołaj) został przeniesiony wraz z kolonistami, najpierw do Nowego Amsterdamu (obecnie Nowy Jork), gdzie anglojęzyczni koloniści, łącząc tę postać ze skandynawskim czarownikiem, dali mu nazwę Santa Claus. W tym czasie postać tak nazwana dawała dzieciom prezenty w Boże Narodzenie. Trzeba jednak podkreślić, że postać rubasznego krasnala o pełnych policzkach upowszechniona została w kulturze masowej prze wojną dzięki kampanii reklamowej coca-coli, dla której amerykański ilustrator Huddon Sundblom stworzył taki właśnie wizerunek. Po jego śmierci w 1976 r., nadal jego rysunki wykorzystywane są przez ten koncern. W Anglii św. Mikołaj nazywany jest Father Christmas, w Niemczech usiłował go zastąpić Weihnachtsmann, w Polsce w okresie minionego ustroju i w byłym Związku Radzieckim zaczęto go nazywać Dziadkiem Mrozem lub Gwiazdorem, jak to było już wcześniej na Pomorzu. Jednakże, mimo tylu prób przekształcenia jego tożsamości to nadal w powszechnej świadomości pozostaje dobrotliwym biskupem i wzorem dyskretnego darczyńcy szanującego uczucia i godność obdarowywanych. Z tego powodu stał się św. Mikołaj patronem wielu stowarzyszeń i organizacji charytatywnych.

Krystyna Pawłowska

Fot. 01

Fot. 1. św. Mikołaj, ludowa rzeźba Jana Durkiewicza z 1986 r., w której artysta sprowadził atrybut symbolizujący posag panien do jednej sakiewki, zb. MZKiD we Włocławku, fot. M. Kwiatkowski

Fot. 02.

Fot. 2. św. Mikołaj na drzeworycie ludowym: grafika z: J. Grabowski, Ludowe obrazy drzeworytnicze, Warszawa 1970.