Ps1

Rocznica wybuchu powstania styczniowego 1863-1864.


gdzie: Muzeum Historii Włocławka, kiedy:

          Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu i Matce Jego Najświętszej i wszystkim świętym,
że od tej chwili należę do organizacji narodowej i że wszystkie siły moje, mienie
i życie gotów jestem poświęcić dla oswobodzenia Ojczyzny.
          Przysięgam, że zawsze i wszędzie posłusznym będę ślepo i bezwarunkowo rozkazom
Narodowego Centralnego Komitetu, jedynej prawej władzy narodowej i zwierzchnikom
przez niego postanowionym.
          Przysięgam, że będę święcie pełnił powierzone mi obowiązki, że gotów będę na każde
zawołanie stanąć na wskazanym mi miejscu z bronią, jaka będzie mi daną, rozpocząć
walkę z wrogiem Ojczyzny i aż do ostatniej kropli krwi przelać do Jej oswobodzenia.
          Przysięgam, że zachowam świętą tajemnicę na wolności jak i w więzieniu, pomimo
różnych mąk i katusz. Jeśli bym miał tę przysięgę złamać i stać się zdrajcą Ojczyzny,
niechaj mnie nie minie zasłużona kara od Boga i od ludzi w życiu doczesnym jak i po śmierci.
          Tak mi Boże dopomóż i Matka Jego Najświętsza i wszyscy święci. Amen.

 Tekst roty przysięgi powstańczej z 1863 r.

1.

Chwała im! Apostołowie wolności 1863 r. Fotografia powstańców 1863-1864. Drugi od lewej stoi Adam Józef Chodubski h. Gąska (1827-1878). Zdjęcie pochodzi ze zbiorów przedwojennego Muzeum Kujawskiego, wyk.: N.N., po 1863 r. (?) Zbiory Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku.

W tym roku mija 158 rocznica wybuchu powstania, które do historii narodu polskiego przeszło pod nazwą styczniowego. Był to ostatni w dziewiętnastym stuleciu wielki zryw niepodległościowy Polaków, skierowany przeciwko zaborczej carskiej Rosji. Walki o charakterze partyzanckim objęły swym zasięgiem terytorium Królestwa Polskiego i część tzw. ziem zabranych. Oddziały powstańcze (określane też mianem partii powstańczych), które w styczniu 1863 r. wyruszyły do walki były niewielkie, niewyszkolone i bardzo słabo wyposażone w broń palną (głównie myśliwską), którą uzupełniano m.in. kosami osadzonymi na sztorc.
Ich przeciwnikiem była armia zaliczana do najsilniejszych w Europie. W chwili wybuchu powstania oddziały rosyjskie na terenie samego Królestwa Polskiego posiadały pod bronią pod 100 tysięcy żołnierzy, nieporównywalnie lepiej uzbrojonych i zorganizowanych niż siły powstańcze. W tych warunkach, przy tak dużej dysproporcji sił, szanse na militarny sukces z carską potęgą były znikome.
Warto dodać, że powstanie wybuchło w okresie napięć klasowych i sporów politycznych toczonych w szeroko rozumianym środowisku polskim. Radykalne ugrupowania polityczne, zwane czerwonymi, otwarcie zmierzały do konfrontacji zbrojnej z Rosją, forsując idee reform agrarnych, demokratyzacji władzy i niezależności od imperium carskiego. Ich przeciwnicy – nazywani białymi – skupieni głownie wokół arystokracji, stali na stanowisku pokojowego rozwiązywania problemów. Kładli nacisk na rozwój oświaty i świadomości narodowej, tym samym odkładając walkę zbrojną o niepodległość na czas bardziej sprzyjający.
Udział w tych wydarzeniach wzięła również ludność Kujaw Wschodnich i mieszkańcy Włocławka. Sprawa powstania przeciwko rosyjskiemu zaborcy miała najsilniejsze oparcie wśród miejscowej inteligencji i ziemiaństwa. Już od 1861 r. społeczeństwo włocławskie brało udział w licznych manifestacjach o charakterze narodowym. Pod ich wpływem ówczesne władze rosyjskie – jeszcze w 1861 r. – wprowadziły w mieście stan wojenny, który z chwilą wybuchu powstania uległ dalszemu zaostrzeniu.
Informację o rozpoczęciu insurekcji przywiózł do Włocławka pociągiem kurierskim 23 stycznia 1863 r. Władysław Sławiński (ok. 1841-1899), wysłannik Tymczasowego Rządu Narodowego. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na to, że Włocławek pomimo zaangażowania się w działania powstańcze pozostał przez cały okres walk w rękach rosyjskich. W mieście stacjonował silny garnizon wojskowy, który aktywnie uczestniczył w pacyfikacji okolicznych terenów.
Pierwszy oddział powstańczy utworzony został na początku marca 1863 r. w rejonie Przedcza, na czele którego stanął Kazimierz Mielęcki (1836-1863), ziemianin z Nowej Wsi koło Włocławka. Jego oddział walczył ze zmiennym szczęściem w Przedczu (8 luty), pod Cieplinami (10 luty), Nową Wsią (21 luty) i Mieczownicą (2 marca). Krwawą bitwę stoczono pod Krzywosądzem (19 luty), gdzie oddział Ludwika Mierosławskiego (1814-1878) – dyktatora powstania – został rozbity przez wojska rosyjskie. W dniu 22 marca 1863 r. partia K. Mielęckiego wzmocniona oddziałem Edmunda Calliera (1833-1893) stoczyła bitwę z Rosjanami koło wsi Olszowe, w której obaj dowódcy odnieśli ciężkie rany.
W tym czasie na terenie Kujaw Wschodnich działały oddziały Leona Younga de Blankenheima (1837-1863), Kazimierza Oborskiego (?-?), Edmunda Taczanowskiego (1822-1879) i Józefa Alojzego Seyfrieda (ok. 1829 – po 1865). Siły te stoczyły zwycięską bitwę pod Nową Wsią (26 kwietnia) zmuszając Rosjan do przekroczenia granicy pruskiej. Walczono także pod Brdowem (29 kwietnia), Lubstowem (7 maja), Ignacewem (8 maja), Komorowem i Nieświastowem (10 czerwca) oraz Izbicą (29 czerwca).
Bilans walk stoczonych na Kujawach był niekorzystny dla powstańców. Nigdzie nie udało się odnieść trwałych sukcesów, a straty w zabitych, rannych i wziętych do niewoli były olbrzymie. Jeszcze na początku 1864 r. próbowano wznowić powstańcze walki zbrojne jednak zakończyły się one całkowitym niepowodzeniem.
W okresie powstania na terenie Włocławka rozwinęła się prężnie działalność konspiracyjna, skupiona wokół miejscowej inteligencji. Jedną z głównych postaci tych działań była Izabela Zbiegniewska (1830-1914), która jeszcze w 1860 r. uzyskała od władz rosyjskich zgodę na zorganizowanie Komitetu Opieki nad Więźniami. Po wybuchu powstania
stała na czele włocławskiej tajnej piątki kobiecej, która zajmowała się niesieniem pomocy dla walczących w powstaniu. Była szczególnie zaangażowana w ratowanie życia włoskiego pułkownika i powstańca Elbano Stanislao de Bechi (1828-1863), więzionego przez Rosjan w mieście.
Włocławek w latach 1863-1864 był widownią okrutnych represji wobec powstańców. W wielu budynkach ulokowane zostały doraźne więzienia. Na miejscu też wykonywano wyroki śmierci. Wśród ofiar byli m.in. żandarmi narodowi: Konstanty Blachowski (rozstrzelany 4 XII 1863 r.), Józef Borkowski (powieszony 4 XI 1863 r.), Walenty Kapczyński (powieszony 16 I 1864 r.), Franciszek Korfini (powieszony 4 XI 1863 r.), Stefan Kosakowski (powieszony 8 II 1864 r.), Jan Kozłowski (powieszony 12 XI 1863 r.), Henryk Luchot (powieszony 16 I 1864 r.), Konstanty Poznański (powieszony 16 I 1864 r.), Teofil (lub Ignacy) Raczkowski (powieszony 16 I 1864 r.) oraz powstańczy naczelnik powiatu włocławskiego Andrzej Bogusz (rozstrzelany 24 XI 1863 r.) i wspomniany wcześniej płk E. S. de Bechi (rozstrzelany 17 XII 1863 r.).
Bezpośredni bilans powstania był tragiczny. Trwające wiele miesięcy walki i represje skutkowały tysiącami ofiar i zniszczeniami gospodarki. Z Włocławka i okolic wielu jego uczestników skazano na długoletnie więzienia lub zsyłkę na Syberię, z której nie wszyscy wrócili. Po całkowitym zdławieniu powstania Rosjanie zlikwidowali resztki autonomii Królestwa Polskiego, przekształcając je w tzw. Przywiślański Kraj. Przez kolejne kilkadziesiąt lat jakiekolwiek przejawy polskości w życiu publicznym były ścigane i bezwzględnie karane przez zaborcę.
W zbiorach Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku znajduje się wiele pamiątek związanych z powstaniem styczniowym, które są prezentowane na ekspozycji stałej w Muzeum Historii Włocławka. Wśród nich zwraca uwagę dokument – Do Wielmożnego radcy Kollegialnego Naczelnika Powiatu Włocławskiego [nr] 4839 Wójta Gminy Zagrodnica Rapport, sporządzony dnia 2/14 marca 1863 r. Jego autorem jest zastępca wójta Zagrodnicy Teofil Sławiński, który w sporządzonej notatce donosi o przemieszczaniu się traktem w stronę Piotrkowa Kujawskiego siedmioosobowego oddziału konnego. Nadmienia, że jego członkowie przejeżdżając przez wieś zrzucili z budynku wójta tablicę z herbem Królestwa Polskiego. Następnie wspomina także o kolejnym kilkuosobowym oddziale, który wśród miejscowych dokonał rekwizycji koni.

2a 2b

Raport wójta gminy Zagrodnica do naczelnika powiatu włocławskiego z 2/14 marca 1863 r. Zbiory Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku.

Wśród zabytków z okresu powstania styczniowego znajdują się również takie, które są świadectwem i wspomnieniem działalności przedstawicieli miejscowych władz rosyjskich. W pamięci włocławian z okresu powstania styczniowego złą sławą zapisał się baron Aleksander Schwartz (?-1864), pochodzący z Kurlandii niemiecki arystokrata i major armii rosyjskiej, pełniący funkcję pomocnika naczelnika wojennego Oddziału Drogi Żelaznej Warszawsko-Bydgoskiej we Włocławku. Zasłynął on z niezwykle brutalnych przesłuchań osób podejrzanych o udział w powstaniu lub sympatyzujących z nim. Swoje biuro umieścił w budynku kolegium wikariuszy (obecnie siedziba Muzeum Diecezjalnego), gdzie w piwnicach zamienionych na więzienie w nieludzki sposób dokonywał przesłuchań.

3.

Major Aleksander Schwartz (? -1864), oficer Noworosyjskiego Pułku Dragonów i pomocnik naczelnika wojennego Oddziału Drogi Żelaznej Warszawsko-Bydgoskiej we Włocławku. Na odwrotnej stronie fotografii ręczny napis: Mjr. Aleksander Szwarc kat-wieszatiel powstańców r. 1863 Utonął w Wiśle we Włocławku. Zdjęcie pochodzi ze zbiorów przedwojennego Muzeum Kujawskiego, wyk.: Wolf Majer Majorkiewicz, Włocławek, ok. 1863 r. Zbiory Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku.

W dniu 17 lipca 1864 r. wybrał się mjr A. Schwartz na przejażdżkę do Szpetala (zwanego Szwajcarią) łodzią o nazwie „Utopia”. Wraz z nim płynęła jego żona, małżeństwo Kabłukow, prezes Komisji Urządzającej w powiecie włocławskim R. R. St. Peucker, baron Wrangler oraz bracia baronowie von der Osten-Sacken, rotmistrze Aleksandryjskiego Pułku Huzarów. W drodze powrotnej, gdy łódź znajdowała się blisko bulwarów, zaczepiono o linę cumującego do brzegu statku zbożowego. W wyniku tego łódź wywróciła się i jej pasażerowie znaleźli się w wodzie. Utonął A. Schwartz, jego żona oraz R. R. St. Peucker i pani Kabłukow.

4

Grafika przedstawiająca pasażerów łodzi „Utopia” na chwilę przed katastrofą. Od lewej: mjr Aleksander Schwartz, żona A. Schwartza, małżeństwo Kabłukow, prezes Komisji Urządzającej w powiecie włocławskim R. R. St. Peucker, baron Wrangler oraz bracia baronowie von der Osten-Sacken, rotmistrze Aleksandryjskiego Pułku Huzarów. Na dziobie widoczna flaga z wyszytą przez panią Schwartz nazwą łodzi. W głębi panorama Włocławka, wyk.: Wolf Majer Majorkiewicz (?), Włocławek, ok. 1864 r. Zbiory Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku.

Rosjanie pochowali ofiary katastrofy na cmentarzu przy Zielonym Rynku, a całe tragiczne zdarzenie było szeroko opisywane przez ówczesną prasę. Nie był to jednak koniec historii Aleksandra Schwartza. Wobec powtarzających się aktów profanacji grobu, władze rosyjskie wystawiły straż na cmentarzu. Nie uchroniło to jednak mogiły od różnych nieprzyjemnych zdarzeń. Któregoś razu ktoś przyczepił do grobu kartkę z obscenicznym wierszykiem, oddającym jednak stosunek włocławian do oprawcy: Nad jego grobem miłem, zapłacz przodem, westchnij tyłem.
Feralna „Utopia” przeżyła swych pechowych pasażerów. Jeszcze w 1930 r. świadkowie widzieli ją leżącą na brzegu ujścia Zgłowiączki do Wisły. Dalsze losy pechowej łodzi pozostają nieznane.

Tomasz Wąsik