Podwieczorek w dworze w Kłóbce

Pożeczka

W jadalni kłóbskiego dworu, kolejny już raz, zagościła na stole aranżacja letniego podwieczorka. Będzie ona udostępniona do końca października.

Lato w pełni. Drzewa w sadzie powoli zaczynają uginać się pod ciężarem owoców, które w promieniach słońca nabierają słodyczy, te zaś które już dojrzały, zamieniają się w niezliczoną ilość przetworów: konfitur, dżemów czy nalewek. Celebracja tego czasu dla mieszkańców wiejskich dworków była niezwykle ważna, tym bardziej że podczas wakacji dwory przepełnione były gośćmi, szczególnie młodzieżą odpoczywającą od szkolnych zajęć, ale też krewnymi z miasta, czy z sąsiednich majątków. Gościnność gospodarzy nie miała granic, a wśród wielu rozrywek najważniejszą było wspólne biesiadowanie. Popołudniami chętnie siadano do podwieczorków podawanych w jadalni, bądź, przy dobrej pogodzie, na tarasie czy w ogrodzie. Na stole pojawiały się wtedy ciasta drożdżowe, kruche ciasteczka, powidła, świeże owoce oraz herbata i nalewki. W całym domu czuć było kuszący zapach tych smakołyków, wykonanych według sprawdzonych, często przekazywanych sobie przez pokolenia, przepisów. W XIX-wiecznym poradniku dla pań domu zatytułowanym „Dwór wiejski”, ówczesnej encyklopedii gospodarowania, Karolina z Potockich Nakwaska podaje taki oto przepis na najlepsze ciasto drożdżowe:

Do niego trzeba: mąki pszennej pół funta, pół funta młodego masła; cztery żółtka świeże; drachmę jednę drożdży piwnych.
Bierze się naprzód jedna czwarta część mąki i zarabia gorącą wodą i drożdżami; z tego ciasta wygnieciesz bryłę, którą zostawisz aby wyrosła przez półgodziny; trzy inne części mąki wsypiesz w miskę; zrobisz dziurę we środku, dasz w nią sól i masło na drobne kawałeczki poskubane, nalejesz trochę ukropu; wymięszasz aż się masło rozpuści; wbijesz jaja; wyrobisz razem z mąką, a gdy się już do palców nie przylepia ciasto, wyłożysz je na stolnicę i tam znów dłoniami gnieść będziesz; dasz mu kształt kolisty i zostawisz spokojnie owiniętem w chustę przez dwanaście godzin w miejscu suchem i ciepłem, jeżeli zimową porą (…). Nakoniec pozłocisz powierzchnią bitem żółtkiem z wodą, i wstawisz babkę w piec na dwie godziny. (pisownia oryginalna)

Należy tu dodać, iż miara funta zwykle wynosiła pomiędzy 0,4 a 0,5 kilograma, zaś wspomniana w przepisie drachma to ok. 4 gramy produktu.

DSC1638 1

Pięknie wyrośniętemu ciastu drożdżowemu smaku dodawało świeże masło oraz pyszne konfitury serwowane na stole w niedużych miseczkach. Morele, jabłka, śliwki, wiśnie, pigwy, porzeczki, gruszki to owoce, które w różnych wydaniach królowały na dworskim podwieczorku. We wspomnianym już podręczniku „Dwór wiejski” znajdziemy także przepis na konfiturę z mirabelek.

Odejm pestki, pognieć ślewki i przepuść je przez durszlag. Do dziewięciu funtów owocu weź sześć funtów pięknego cukru porąbanego w kawałki. Wsyp wraz ze ślewkami w naczynie mosiężne, gotuj przez godzinę mniej więcej. Gdy marmelada przezroczystą już będzie, jakby cukier lodowaty, i średniej gęstości, to znak, że już dogotowana. W ogólności zbyteczne wygotowanie odejmuje smak owoców i ulep przyrumienia, nie dogotowane znowu się prędko psują. Trzeba trafnego i doświadczonego oka w smażeniu konfitur, aby je do doskonałości doprowadzić. (pisownia oryginalna)

Może tego lata warto spróbować odwzorować dawne przepisy, by poczuć smak tamtej epoki?

Justyna Kwiatkowska