Popiol

#MuzeumWdomu – OBIEKT DNIA – Pożegnanie żuru


gdzie: Muzeum Etnograficzne, kiedy:

W czasie Wielkiego Tygodnia w polskiej tradycji funkcjonowały zwyczaje, które obecnie są już prawie zapomniane. Na Kujawach a także w Wielkopolsce obyczajem takim było „pożegnanie” postnego żuru – zupy przygotowywanej na zakwasie z żytniej mąki razowej. W czasie postu żur nierzadko stawał się głównym a nawet jedynym pożywieniem serwowanym trzy razy dziennie. Im bliżej końca Wielkiego Postu tym silniejszy był przesyt i niechęć wobec polewki a jednocześnie tęsknota za kulinarną odmianą. Organizowano więc wybijanie lub palenie żuru, rozbijanie półpościa. Zwyczaj ten praktykowano od Wielkiej Środy do Wielkiego Piątku. Obok żuru istotną w nim rolę pełniły gliniane garnki – niegdyś powszechnie używane naczynia niezbędne do przygotowania pożywienia. Najczęściej wybierano te zużyte lub uszkodzone (np. z utrąconym uchem), pozbawione walorów dekoracyjnych. Męska młodzież wypełniała je popiołem i różnymi nieczystościami, które symbolizowały żur. Następnie, podczas pochodów garnki rozbijano a ich zawartością smarowano okna i drzwi chłopskich chat. Wylewanie nieczystości przeprowadzano z zaskoczenia, wtedy gdy domownicy najmniej się tego spodziewali. Szczególnie gorliwie „dekorowano” w ten sposób domostwa w których znajdowała się panna na wydaniu oraz te w których nie przyjęto orszaku kozy, kolędującej pod koniec karnawału. Na Kujawach pomysłowość chłopców w tym zakresie była bardzo dużo i zdecydowanie wykraczała poza rytuał, zyskując formę psoty. Barwnie i sugestywnie opisał to Oskar Kolberg w tomie poświęconym dorocznym zwyczajom kujawskim, podając jeden ze sposobów na obsypywanie popiołem umieszczonym w garnku. Naczynie umieszczano na sznurze rozpostartym między kominami dwóch sąsiadujących ze sobą chat. Następnie: W środku powrósła obniżonym nieco na kształt girlandy lub festonu, uwiązują garnek napełniony żurem, lub popiołem, który chłopcy swawolni rozbijają kijami, właśnie wówczas, gdy ktoś przez ulicę pod owym powrósłem przechodzi. W niektórych częściach Wielkopolski garnki wynoszono poza granicę wsi i zakopywano lub wrzucano do specjalnie rozpalonego w tym celu ogniska. Rozbijanie, zakopywanie i palenie garnków miało wymiar symboliczny – zapowiadało upragnioną przez wszystkich zmianę jadłospisu. Ciekawostką jest to, że zwyczaj wybijania żuru praktykowany był lokalnie jeszcze w latach 60. XX w.

[MK]

12.fot.1