WIEŚCI Z DWORU W KŁÓBCE


gdzie: Park etnograficzny, kiedy:

Wnętrza odrestaurowanego i udostępnionego w 2015 r. dworu Orpiszewskich w Kłóbce kilka razy w roku nieco się zmieniają. W związku ze świętami Bożego Narodzenia czy Wielkanocy pokazywana jest w jadalni typowa dla tych okresów zastawa stołowa. Nakryty stół, zabytkowe serwisy obiadowe lub śniadaniowe oczekujące na biesiadników, podkreślają klimat gościnnego polskiego dworu. Świąteczne spotkania wpisane były od zawsze w polską obyczajowość szlachecką, w której przyjmowanie gości to coś zupełnie naturalnego. Poza świętami, karnawałem, także w okresie letnim dwory były pełne gości. Przyjeżdżała młodzież ucząca się w miastach. Często dziedzic przyjmował też studentów rolnictwa, którzy nabierali na wsi praktyk. Tak było też w dworze w Kłóbce. Ostatni właściciel przed II wojną światową — Ludwik Orpiszewski i jego żona Antonina gościli swoich bratanków i siostrzenice, praktykantów ze szkoły Rolniczej w Dublanach. Do Kłóbki przyjeżdżali też latem członkowie rodziny i znajomi mieszkający w Bydgoszczy czy Warszawie. Goście spędzali czas na spacerach, przejażdżkach konnych. Na korcie tenisowym rozgrywano turnieje z kuzynami lub zaproszonymi sąsiadami, po których następował podwieczorek. Popołudniowy poczęstunek przygotowywano na słodko. Stół nakrywano w jadalni, na tarasie bądź w ogrodzie. Podawano pieczywo i masło, owoce z własnego ogrodu i sadu, poziomki czy maliny ze śmietaną, miód, ciasto, a także napoje m.in. lemoniadę i herbatę. Nakrywano go obrusem z kolorowym haftem, używając zamiast zastawy z porcelany, talerzy i pater fajansowych oraz stosownych do deserów sztućców — widelczyków i noży do owoców.

Obecnie w jadalni kłóbskiego dworu można obejrzeć stół nakryty do podwieczorku — skromniejszą zastawą typową dla letniego poczęstunku. Uwagę zwraca obrus z wstawkami i haftami z kolorowej nitki z lat 30. XX w., komplet platerowanych sztućców do owoców na ozdobnej podstawie, wykonany w warszawskiej firmie Braci Henneberg w 1. ćw. XX w. czy fajansowy koszyk na maliny z wytwórni francuskiej Sarreguemines.

Letnie podwieczorki były kojarzone ze słodkim lenistwem, błogim wypoczynkiem i wakacyjną radością. Miłe spędzanie czasu na korcie tenisowym czy spotkania rodzinne w parku można zobaczyć na fotografiach, które znajdują się w wielu pomieszczeniach dworu.W gabinecie najwięcej jest zdjęć Ludwika Orpiszewskiego „Belwederczyka”, jego potomków,w jadalni kolejnych właścicieli Kłóbki — Stanisława oraz jego dzieci. Większość pochodzi z rodzinnych albumów, została użyczona dzięki uprzejmości p. Bohdana Orpiszewskiego. W ostatnim czasie do muzeum przysłała kolejne skany prawnuczka Stanisława Orpiszewskiego, właściciela Kłóbki w latach 1879–1905. Pani Grażyna Kamińska-Royal mieszkająca w Madrycie dwukrotnie odwiedziła odrestaurowany dwór. Przekazała młodzieńcze zdjęcie swojego dziadka Jerzego Orpiszewskiego, syna Stanisława, urodzonego w Kłóbce w 1890 r. Wykonane w atelier ukazuje go przebranego w historyczny mundur z okresu Księstwa Warszawskiego. Ponadto podarowała fotografie jego dzieci urodzonych w Kłóbce — córki Marii i przedwcześnie zmarłego, pochowanego w rodzinnym grobowcu Orpiszewskich w Kłóbce, synka Jerzego. Eksponaty znalazły się na ścianach jadalni i sypialni.

Krystyna Kotula, sierpień 2018

Fot. 1,  3 – Stół w jadalni nakryty do podwieczorku, sierpień 2018 r. fot. K. Kotula

Fot. 2 – Kort tenisowy przy dworze w Kłóbce, l. 20. XX w.

Fot. 4 – Fotografia Jerzego Orpiszewskiego, dar Grażyny Kamińskiej Royal

Galeria Rozwiń Zwiń