Kol

OBIEKT TYGODNIA – Krzesełko do karmienia


gdzie: Park etnograficzny, kiedy:

Dziecko przy „pańskim” stole

W zbiorach MZKiD we Włocławku znajduje się wielofunkcyjny fotelik dziecięcy. Można by pomyśleć, że taki gadżet to względna nowość w wyposażeniu wnętrz, jednak nic bardziej mylnego. Dzieci w takich krzesełkach sadzano dużo wcześniej niż można by się spodziewać. Potrzeba stworzenia osobnego mebelka dla najmłodszych była uwarunkowana takimi samymi potrzebami jak dziś: jako miejsce do samodzielnego jedzenia, zabawy i pielęgnacji dziecka. Już XVI-wieczny miedzioryt zawiera scenę z życia codziennego, gdzie mama/opiekunka zajmuje się najmłodszym członkiem rodziny: po lewej stronie przedstawienia, przed kominkiem widzimy dziecko siedzące na małym, drewnianym krzesełku. Ze względów bezpieczeństwa kobieta przepasała je kawałkiem sukna, które zawiązała na supeł za oparciem krzesła.

Fot.1 (9)

Hafciarki, Jan der Straet (1523–1605), miedzioryt

Na obrazie Cornelisa de Vos z 1627 roku zobaczyć możemy dziewczynkę w niewysokim drewnianym krzesełku dziecięcym, zaopatrzonym w mały blat. Ten typ mebli ma, jak widać, długą historię, mimo że nie przeszedł on znaczącej ewolucji pod względem ogólnej budowy.

Fot.2 (10)

Portret Susanny de Vos, 1627 r., Cornelis de Vos, olej na desce, Städel Museum Frankfurt

Fotelik dziecięcy znajdujący się w zbiorach MZKiD pochodzi z 2. ćwierci XX wieku, zrobiony jest z giętej buczyny, jesionowej sklejki i plecionki wykonanej z rafii (włókno palmowe). Dodatkowo wyposażone jest w podnóżek i niewielką tackę, stanowiącą barierę przed wypadnięciem i na której dziecko mogło mieć serwowane posiłki. Ten model siedziska posiada także zawiasy. Po ich złożeniu otrzymywano niskie krzesełko z dużym blatem do samodzielnego jedzenia lub zabawy. Kółeczka pozwalały na jego łatwe przemieszczenie bez niszczenia drewnianych podłóg.

Fot.3 (8) Fot.4 (5)


Fotelik dziecięcy, 1. ćw. XX wieku, buczyna, sklejka jesionowa, rafia, okucia, wys. 98 cm

Fotelik został wykonany przez firmę THONET, założoną w poł. XIX wieku w Wiedniu przez niemiecko-austriackiego stolarza Michaela Thoneta (1796–1871 r.). Egzemplarz ze zbiorów MZKiD mógł zostać wyprodukowany w Polsce, gdyż firma THONET w 1881 roku otworzyła swój zakład w Radomsku.
Na stronie Muzeum w Boppard (miejscowości, w której urodził się Michael Thonet i gdzie dokonywał pierwszych prób produkcji mebli giętych), jest udostępniona cyfrowa wersja katalogu reklamowego firmy z 1906 roku, w którym znajduje się dokładnie taki sam model krzesełka, jaki posiada włocławskie muzeum.

Fot.5 (2)

Strona katalogu sprzedażowego firmy Thonet z 1906 r. W prawym, górnym rogu fotelik dziecięcy na rolkach (Kinderrollsessel Nr 4.) – z kółkami pokrytymi kauczukiem

Pierwsze próby gięcia mebli polegały na gotowaniu w kleju kawałków drewna złożonych z cienkich warstw forniru, następnie wkładano te elementy do specjalnych pras, gdzie nabierały pożądanego kształtu. Tę metodę stosowano już wcześniej przy wyrobie kół do wozów, jednak miała ona jedną zasadniczą wadę – uformowane elementy często się wypaczały, odbiegając od wzorca. Dopiero uważne przyjrzenie się naturze drewna doprowadziło Michaela Thoneta do opracowania odpowiedniej metody, czyli gotowania wcześniej przygotowanych kawałków drewna w wodzie lub nad parą wodną, po czym wkładania ich w odpowiednie formy, w których podlegały procesom suszenia. Dzięki tej technologii meble stały się lżejsze w konstrukcji, a ich falująca i opływowa linia idealnie wpasowała się w nurt secesji. Ponadto oszczędzano drewno, a pracę można było podzielić między zwykłych robotników, więc otrzymywano wytrzymały mebel w rozsądnej cenie. Do dziś firma produkuje swoje ponadczasowe krzesło nr 14, sprzedawane w milionowych nakładach.

Omawiane krzesełko ze zbiorów MZKiD znajduje się we dworze w Kłóbce w pokoju dziecięcym/sypialni mamy i dziecka. Dlaczego jego miejsce nie jest w jadalni, żeby maluch mógł jeść razem z całą rodziną? W dawnych XIX-wiecznych dworach dzieci do lat około 7 nie zasiadały do wspólnego stołu z dorosłymi, jadały osobno i miały zupełnie inne potrawy. Spożywały głównie rożne rodzaje kasz, zacierki, kleiki itp. potrawy często bezmięsne, słodyczy czy herbaty nie zaznawszy w ogóle. Dopiero pod koniec XIX wieku menu dziecięce zaczęło stawać się bardziej racjonalne i zróżnicowane.

[JK]