Pp30

#MuzeumWdomu – OBIEKT DNIA – Portret pielęgniarki


gdzie: Zbiory Sztuki, kiedy:
1 (5)

Józef Kidoń, Portret pielęgniarki Leokadii Cieślickiej, 1950 r., pastel, karton, wym.50×34,5 cm, wł. MZKiD we Włocławku

W kolekcji portretu w Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku poza obrazami eksponowanymi na wystawie stałej „Galeria portretu polskiego” znajduje się wiele prac przechowywanych w magazynie. Wśród nich jest jeden obraz autorstwa Józefa Kidonia – malarza uznawanego w okresie międzywojennym za wybitnego portrecistę, cenionego też po wojnie, a później przez wiele lat zapomnianego. Artysta uwiecznił na nim Leokadię Cieślicką – pielęgniarkę oddziałową ze Szpitala Miejskiego im. S. Żeromskiego w Nowej Hucie. Portret był zamówiony prawdopodobnie jako prezent z okazji jej urodzin, o czym świadczy dedykacja w prawym dolnym rogu: „Kochanej Lili w Dniu Urodzin Warszawa 30.III.950”. Podpis pod dedykacją jest nieczytelny, a to nie pozwala ustalić jego ofiarodawcy. Po ponad 50 latach od powstania – w 2007 r. obraz został zakupiony do zbiorów MZKiD od przyjaciółki portretowanej, która dodatkowo przekazała muzeum cenne informacje o niej.

PORTRETOWANA

2 (4)

Leokadia Cieślicka, marzec 1962 r. fot. Archiwum MZKiD

Leokadia Cieślicka z domu Zika urodziła się 30 marca 1918 r. w Kołomyi. O jej dzieciństwie i młodości nie wiemy nic. W1935 r. wyszła za mąż za Zygmunta Cieślickiego, z którym miała dwoje dzieci – córkę Alinę ur. w 1936 r. i syna Witolda ur. w 1939 r. W kwietniu 1940 r. została aresztowana i wraz z dziećmi wywieziona na Syberię. Tam ciężko fizycznie pracowała na polu czy przy wyrobie cegły. Mimo zmęczenia i towarzyszącego poczucia zagrożenia pisała pamiętnik oraz pełne tęsknoty cierpienia wiersze. W październiku 1941 r. dotarła do kołchozu Kizełtu w Taszkencie. W listopadzie 1941 r. trafiła do Semipałatyńska, gdzie pracowała przy budowie szpitala wojennego. Podczas akcji naboru Polaków do armii gen. Władysława Andersa odbyła kurs dla sanitariuszek i otrzymała pracę w szpitalu wojskowym. Pracowała w nim z ogromnym oddaniem do końca wojny. Po jej zakończeniu wróciła z dziećmi do Polski i zamieszkała w Nowej Hucie. Egzamin Państwowy uprawniający do pracy w charakterze pielęgniarki złożyła w Krakowie w 1950 roku. Do końca życia pracowała w Szpitalu Miejskim im. Stefana Żeromskiego w Nowej Hucie w Oddziale Dziecięcym na stanowisku pielęgniarki oddziałowej. Zmarła po ciężkiej chorobie 20 sierpnia 1968 r.

3 (4)

Leokadia Cieślicka na Oddziale Dziecięcym Szpitala Miejskiego w Nowej Hucie, 1962 r., fot. Archiwum MZKiD

Kamila Łukaszewicz serdeczna koleżanka Leokadii wspominała ją jako piękną kobietę, wspaniałą matkę, autorkę niecodziennych zapisków z pobytu na Syberii, poetkę i serdeczną towarzyszkę górskich wędrówek, a przede wszystkim jako oddaną pacjentom pielęgniarkę. Rękopisy jej pamiętnika opisujące losy tułaczki wojennej i utwory poetyckie pozostały w zbiorach rodziny. Biogram Leokadii Cieślickiej znajduje się w Wirtualnym Muzeum Pielęgniarstwa Polskiego www.wmpp.org.pl

PORTRET

Wizerunek, który namalował Józef Kidoń nie był jednym, do którego pozowała mu Leokadia Cieślicka. Dziś w publikacji internetowej możemy obejrzeć jeszcze dwa czarno-białe zdjęcia jej malarskich portretów, które prawdopodobnie nadal znajdują się w zbiorach rodzinnych. Omawiany tu, znajdujący się w kolekcji włocławskiego muzeum realistyczny obraz w równym stopniu przyciąga uwagę urodą kobiety jak i jej atrybutami zawodowymi. Malowany pastelami na tekturze wizerunek przedstawia zamyśloną, smutną, urodziwą, młodą kobietę o brązowych oczach, ubraną w biały fartuch i czepek przypięty na pofalowanych szatynowych włosach ze złocistymi i miedzianymi refleksami. Dominująca biało – brązowa tonacja obrazu została przełamana błękitnymi akcentami – poziomym paskiem na czepku i małą kokardką pod kołnierzykiem. Zastanawiający jest kolor paska na jej czepku. Ustawowo pielęgniarki, które do 1990 r. były zobowiązane w Polsce do ich noszenia, miały na nich paski czarne, położne – czerwone, a paski niebieskie, które były spotykane rzadziej, znajdowały się na czepkach dietetyczek. Leokadia Cieślicka z racji wykonywanego zawodu powinna mieć czepek z czarnym paskiem. Jednak malarz zmienił mu kolor na błękitny, ten sam, który w portretach kobiecych niemal zawsze z upodobaniem stosował malując elementy strojów. Józef Kidoń specjalizując się w malowaniu zwłaszcza kobiecych podobizn, w ich chromatyce stosował zazwyczaj jakiś mocny akcent, który ożywiał, dominował dzieło, przyciągał uwagę widza. Zatem można uznać, że za wystarczający symbol zawodu Leokadii Cieślickiej uznał sam czepek, natomiast kolor jego paska był dla niego zabiegiem czysto formalnym, estetycznym, nadającym dziełu szczególnego wyrazu. Dziś po ponad trzydziestu latach, odkąd pielęgniarki nie muszą nosić czepków, by wyróżniać się w zespołach kadry medycznej, kolor paska i tak nie stanowi żadnego problemu.

PORTRECISTA

4 (3)

Józef Kidoń w swojej pracowni w Katowicach, 1931 r. W tle portret prof. Stanisława Estreichera, fot. zbiory NAC

Józef Kidoń (1890-1968) urodził się w  1890 r.  w Rudzicy koło Bielska Białej. Studiował malarstwo we Lwowie w Wolnej Akademii Sztuki u Stanisława Kaczora Batowskiego i Ludwika Kwiatkowskiego. Podczas I wojny światowej został zmobilizowany i jako oficer armii austriackiej w okolicach Triestu wykonywał rysunki do prasy. Po wojnie powrócił do Lwowa. W 1922 roku na zaproszenie ambasadora angielskiego, Maxa Müllera i jego żony, przeniósł się do Warszawy. Portretował w tym czasie także dyplomatów z kilku ambasad, m.in. japońskiej, szwedzkiej i amerykańskiej. Zdobył szeroką popularność jako malarz-portrecista warszawskich elit. Sławę przyniósł mu też portret marszałka Józefa Piłsudskiego. Pierwszą indywidualną wystawę miał w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych we Lwowie w 1921 r., a następne: w 1926 r. w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi i w 1927 r. w Katowicach. Od 1927 r. do 1939 r. mieszkał w Katowicach, aktywnie działał w Związku Zawodowym Artystów Plastyków na Śląsku. Zajmował się portretowaniem osób z kręgu elit śląskich, m.in. malował wojewodę Michała Grażyńskiego, wicewojewodę Tadeusza Saloniego i jego żonę, prezydenta miasta Alfonsa Górnika, prezesa Urzędu Kontroli Państwowej Andrzeja Bajdę, autorkę tekstów piosenek Krystynę Wnukowską-Liersz, a także Stefanię Kowalską, żonę chirurga Władysława Kowalskiego. Wykonywał także portrety profesorów m. in. Józefa Cekiera czy Stanisława Estreichera z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

5 (2)

Józef Kidoń, Modlitwa, 1924 r., fot. [w:] Salon Doroczny 1924, Towarzystwo Sztuk Pięknych w Warszawie. Katalog prac.

W 1939 r. Józef Kidoń wyjechał do Lwowa. Okres II wojny światowej spędził w Warszawie i w Krakowie. W 1949 r. zamieszkał w Warszawie. Uczestniczył w wystawach grupy Niezależnych. W 1956 r. współtworzył Ogólnopolską Grupę „Zachęta”, z którą wystawiał przez kolejne lata. Zmarł 10 marca 1968 w Warszawie, został pochowany na Powązkach.
Po śmierci został zapomniany, chociaż Muzeum Historii Katowic systematycznie gromadziło jego prace. W kwietniu 2009 roku, na bazie tej kolekcji (47 prac) oraz obrazów wypożyczonych ze zbiorów prywatnych (18), muzeum urządziło pierwszą po wojnie wystawę indywidualną pt. Portrecista elit międzywojennych Katowic – Józef Kidoń (1890-1968). Od kilku lat jego obrazy także coraz częściej pojawiają się na rynku antykwarycznym, jednak większość spośród setek portretów nadal znajduje się w zbiorach prywatnych. Józef Kidoń sławę zdobył przede wszystkim jako twórca portretów kobiet. Malując je skupiał się na wyrazistych twarzach, rzadziej wpisywał je w jakąś narrację. Najczęściej skupiał się na uchwyceniu cech zarówno fizycznych, czasem zagłębiał się w charakter czy emocje modelki. W latach międzywojennych malował rysy twarzy kobiet wyidealizowane, pełne wdzięku o zalotnych spojrzeniach, uczesane i ubrane zgodne z kanonami mody art deco. Po wojnie jego postaci stały się bardziej realistyczne, a ich twarze nabrały głębszego charakteru psychicznego. Portrety męskie miały częściej wymiar reprezentacyjny, a portrety dzieci odznaczały się cieplejszym wyrazem. Ponadto artysta malował portrety podwójne, zwłaszcza matek z córkami.

6 (2)

Józef Kidoń, Autoportret, ok. 1929 r., dykta, olej, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie

W dorobku Józefa Kidonia znajdują się również autoportrety. Na każdym z nich malarz ubrany w kostium pozuje w specjalnym nakryciu głowy, zazwyczaj w kolorze czerwonym. Można to uznać za jego znak rozpoznawczy. Potwierdzeniem malarskiego podpisu mogą też być wyraziste, błękitne akcenty na jego licznych portretach, pojawiające się na szalach, chustkach, kołnierzykach, marynarkach czy pielęgniarskim czepku. Józef Kidoń posługiwał się najczęściej pastelami, tło czasem podmalowywał akwarelą, rzadziej malował farbami olejnymi, niemal zawsze tworzył na kartonach. Poza portretami znane są też jego pejzaże, martwe natury i akty.

Krystyna Kotula