Cep

#MuzeumWdomu – OBIEKT DNIA – Konstrukcja cepa


gdzie: Muzeum Etnograficzne, kiedy: 04.06.2020

Fot.1 (4)

 

Mówi się, ze coś jest proste jak konstrukcja cepa. Jest to jednak powiedzenie dość przewrotne, bo budowa tego narzędzia nie jest wcale taka oczywista. Cep to urządzenie do młócki, czyli wyłuskiwania dojrzałych ziaren ze ściętych zbóż. Składa się z dwóch kijów: bijaka do bicia i dzierżaka do trzymania. I w tym momencie przechodzimy do sedna, bo najważniejsze tutaj jest połączenie między nimi. Cały myk polega mianowicie na tym, aby obracając dzierżakiem wykonywać bijakiem ruchy okrężne bez przerywania czynności uderzania cepem o ziemię. Gdyby oba kije były po prostu połączone rzemieniem, ten szybko by się skręcił i najpewniej zaraz urwał. Tymczasem wynaleziono rozwiązanie w postaci tzw. wiązania kapicowego, które widzimy na prezentowanym egzemplarzu.

 

Fot.2 (2)

Kapica to dawne określenie kaptura; jest to pasek skóry okalający główkę bijaka (na zdjęciu po prawej stronie). Po lewej jest dzierżak, którego główka jest z kolei otoczona kabłączkiem z łyka (łyko to warstwa drewna znajdująca się tuż pod korą drzew). Kabłączek jest ściśnięty rzemieniami, ale w ten sposób, że obraca się na dzierżaku podczas pracy cepa tworząc jakby łożysko. Oba kije łączy rzemień. W ten sposób można pracować cepem bez ustanku.

Młócono na środku stodoły, na ubitej glinie — tzw. klepisku. Była to najczęściej praca mężczyzn; wykonywano ją samodzielnie, w parach lub w kilka osób. Ten miarowy, półkolisty ruch odbywa się od lewej strony ku prawej, wolniej lub szybciej, zależnie od tego czy bijak jest cięższy, czy lżejszy. Gdy kilku młocków młóci razem na jednym posadzie, muszą wtedy uderzać każdy pokolei tak, aby każde uderzenie dawało się słyszeć oddzielnie. Niezachowanie tego taktu staje się powodem nieregularnego młócenia, przyczem cepy uderzają jedne o drugie.

Bijak ma zwykle ok. 60-80 cm i często jest w przekroju kwadratowy, dzierżak zawsze jest dłuższy, według zaleceń powinien sięgać młócącemu przynajmniej do podbródka, może więc mierzyć od 125 do 190 cm długości. Ludowym sposobem wyznaczania długości była miara z ręki: bijak miał sześć długości, dzierżak dziesięć. Dzierżaki robiono z jodły lub leszczyny, bijaki z tarniny, dzikiej śliwy lub z dębiny, a materiał przed użyciem moczono w gnojówce, co miało uchronić drewno przed pękaniem. Wiązania były najczęściej z rzemienia, a ogniwa z nici konopnych, wikliny oraz metalu, zaś kapice ze skór bydlęcych.

Na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej, podobnie jak w całej Polsce, odmiana cepa kapicowego z obrotowym kabłączkiem cieszyła się w XIX-XX w. największą popularnością. Cepy stosowano na ziemiach polskich jeszcze w okresie międzywojennym, ale w tym czasie wychodziły już z użycia, najpierw w bogatszych gospodarstwach, potem także i w biedniejszych. Podstawowe narzędzie do młócki, nieodzowne na wsi od setek pokoleń, ustąpiło miejsca młocarniom mechanicznym.

Warto jeszcze przypomnieć, że cep to narzędzie niebezpieczne, uderzenie w głowę może być śmiertelne. W średniowieczu istniała odmian cepów bojowych, stosowanych podczas walki. Posiadały podobną budowę, czyli dwa drągi, ale bijak był już odpowiednio zbrojony – okuwano go metalowymi sztabkami lub ćwiekami, a z dzierżakiem łączono nie rzemieniami, ale za pomocą łańcuchów.

[ES]