Kolko

A co to? Tajemnicze narzędzia z wczorajszej zagadki na FB to…


gdzie: Muzeum Etnograficzne, kiedy:

Kółka do mierzenia obwodu koła.

Fot.01b

1. Kółko pomiarowe, XX w., stal, drewno; poch. nieznane, średnica kółka: 15 cm, dł. rączki: 23 cm, 2. Kółko pomiarowe, poł. XX w., stal, poch. ziemia dobrzyńska, średnica kółka 11,5 cm, dł. rączki (zb. Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku)

W zbiorach etnograficznych włocławskiego muzeum znajdują się dwa intrygujące narzędzia, mające formę ruchomego kółeczka osadzonego na krótkiej osi połączonej z podłużnym uchwytem. Za znak czasu można uznać fakt, że młodzież odwiedzającą nasze muzeum dość powszechnie określane je mianem „noża do pizzy”. Jakie jest ich właściwe przeznaczenie? Są to przyrządy do mierzenia obwodu koła. Stanowiły niezbędne wyposażenie warsztatu rzemieślników, którzy w swojej pracy wykonywali lub dopasowywali obręcze „na wymiar” (stąd też potoczna nazwa „kółko do obręczy”). Pomiaru dokonywano przykładając urządzenie do krawędzi zewnętrznej okrągłego przedmiotu (koła do wozu, beczki) a następnie przesuwano je, licząc ilość obrotów. Każdy pełny obrót kółeczka określano korzystając ze specjalnego „oczka” lub nacięcia znajdującego się na tarczy, wyznaczającego początek i koniec odcinka. Gdy obrót kółka był niepełny posiłkowano się dodatkowymi elementami np. drobnymi nacięciami na krawędzi. W pierwszym z prezentowanych przedmiotów precyzyjne odmierzanie ułatwiały rozmieszczone promieniście paski. Warto zauważyć, że ich kształt z pewnością nie jest przypadkowy lecz ma walory dekoracyjne – koło jest ażurowe, wypełnione symetrycznym motywem w formie gwiazdy heksapentalnej. Drugi obiekt posiada na krawędzi pomocnicze ząbki ułatwiające pracę.

Fot.2 (8)

Wykuwanie obręczy w kuźni. Rycina pochodzi z: H. Wernic, Co i jak robią rzemieślnicy. Opis rzemiosł dla młodzieży, tudzież przewodnik przy wyborze powołania, Warszawa 1898.

Przedstawicielami zawodów korzystający z kółek do obręczy byli przede wszystkim kowale, kołodzieje a także bednarze. Kółka przydawały się chociażby podczas wymiarowania obręczy scalającej naczynia klepkowe a z pewnością nieodzowne były w przygotowaniu okuć na koła drewnianych wozów, które do dziś są jednym z symboli dawnego transportu wiejskiego. Projektowaniem oraz wyrobem wozów zajmowali się kołodzieje. Do połowy XIX w. wykonywano je bez użycia jakiegokolwiek elementu metalowego. W pierwszej dekadzie 2 poł. XX w. zaczęto stosować metalowe klamry spajające poszczególne elementy koła – tzw. dzwona (czyli półkoliste moduły, które po złożeniu tworzyły okrąg). Pełne okucia pojawiły się w kolejnych latach. Ich wykonywaniem zajmowali się kowale. Z czasem elementy metalowe zaczęły pojawiać się także na innych elementach wozu (min. okucia dyszla, orczyka, zaczepy na uprząż i inne) przybierając wybitnie dekoracyjny charakter. Wozy dzielono na robocze i wyjazdowe (reprezentacyjne). Co ciekawe w wielu regionach kowale traktowali możliwość dekoracyjnego okuwania wozu jako przywilej a nie okazję do zarobku. Za dekoracje nie pobierali opłaty, ograniczając się jedynie do umieszczenia inicjałów na wykonanych przez siebie częściach, traktując okuty wóz jako „żywą” reklamę swoich usług.

Fot.3 (6)

Przykład ozdobnego okucia dyszla wozu, 1978 r., stal, drewno, wyk. Z. Kujawa, Włodzimierka, woj. kujawsko-pomorskie, zb. Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku

[MK]